Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On Youtube

Pieniądze: jak uniknąć wkurzających wpadek podczas urlopu za granicą? 6 prostych sposobów

Pieniądze: jak uniknąć wkurzających wpadek podczas urlopu za granicą? 6 prostych sposobów

Przy każdym zagranicznym wyjeździe jednym z ważniejszych elementów są pieniądze.  I nie chodzi o to ile ich mamy, ale o to, jak nimi dysponować aby nie przydarzyła się nam żadna przykra niespodzianka.    Dowiedz się, o co warto zadbać przed wyjazdem!

 

Na prawdę mamy luksusowe czasy, jeżeli chodzi o posługiwanie się pieniądzem w podróży.  Kiedyś, jadąc na wczasy np. do Włoch,  oprócz zakupu włoskich lirów, trzeba było zaopatrzyć się „na wszelki wypadek” w czeskie korony i austriackie szylingi. Bo przez te państwa przejeżdżaliśmy w drodze do Włoch.  Trzeba było obliczyć ile waluty należy kupić, aby na miejscu jej nie zabrakło.   Jak ludzie to robili, nie znając tak do końca realiów odwiedzanego kraju?  Bez Internetu…?  Zorganizowanie wyprawy zagranicznej na własną rękę 20 – 30 lat temu  to dopiero było wyzwanie! 

 

 

Wpadki związane z pieniędzmi są wyjątkowo wkurzające, ale można ich uniknąć.

Jeżeli chodzi o pieniądze, przed dzisiejszym podróżnikiem stoją całkiem inne wyzwania niż 30 lat temu. Teraz mamy możliwość ulokowania waluty na koncie i nie musimy mieć całej gotówki przy sobie, bo od czego są karty płatnicze… no luksus, słowo daję!   Mimo, że teoretycznie wszystko jest dziś takie proste, warto przed wyjazdem na urlop zadbać o kilka spraw.  Nie popełniłabym tego wpisu, gdyby mnie samej nie przydarzyło się kilka wpadek „finansowych”.  Sharing is caring; dziś dzielę się moimi spostrzeżeniami,  mając nadzieję że dzięki nim na urlopie nie spotka Cię żadna przykra niespodzianka związana z Twoimi finansami!

 

pieniądze euro

Pieniądze. O co warto zadbać przed zagranicznym urlopem?

 

 

1. Kup walutę

Zakup euro to podstawa! Niby oczywiste, ale jednak znajdują się tacy śmiałkowie, którzy za granicą płacą złotówkami.  Zdecydowanie odradzam płacenie za granicą kartą płatniczą z polskiego konta złotówkowego ! Bank wprawdzie wykona dla nas tę „przysługę” i przeliczy złotówki na euro, ale po kursie innym niż w kantorze, czyli bardziej niekorzystnym dla Ciebie.   A jak bardzo niekorzystnym, o tym przekonasz się dopiero, jak otrzymasz wyciąg bankowy.

 

2. Pomyśl nad otwarciem konta w euro

Z pozoru poważne przedsięwzięcie, ale jeśli sporo podróżujesz po krajach, w których obowiązuje euro, to prędzej czy później sam dojdziesz do takiego wniosku.  Z własnego doświadczenia powiem, że to bardzo praktyczne rozwiązanie. Dlaczego? 

  • Możesz korzystać z internetowych kantorów, czyli kupować euro bez wychodzenia z domu, i po ciut korzystniejszym kursie niż w tradycyjnym kantorze.
  • Jadąc za granicę nie musisz brać większej gotówki.
  • Płacisz wszędzie kartą i nie musisz się martwić o żadne przewalutowania i prowizje.  
  • Jest to też motywacja, aby oszczędzać i na takie konto odkładać „ekstra” pieniążki na podróże.  

Ale żeby nie było tak różowo, jest też kilka haczyków, o których przeczytasz poniżej.

 

pieniądze karta kredytowa

 

3. Prowizje przy wypłacaniu z bankomatu

A co, jeśli będziesz potrzebować za granicą gotówki? Lepiej, aby tak się nie stało…    Bowiem od wypłaty gotówki (z Twojego polskiego konta w euro) za granicą pobierana jest prowizja i warto zorientować się w swoim banku, w jakiej wysokości. Być może pobieranie większej gotówki za granicą kompletnie nie będzie się opłacać, np. w moim polskim banku prowizja wynosi 6% od wypłacanej kwoty.  Inaczej mówiąc, wypłacam 100 euro, a 6 euro wędruje z mojego konta do kieszeni jakichś prezesów.

 

 

4. Chcesz wypłacić środki w banku, ale nie mają tyle euro.

Zdarzyło mi się kilka razy, że chciałam przed podróżą pobrać trochę gotówki z konta w euro, ale… bank nie miał tyle, ile potrzebuję. Trzeba było przyjść następnego dnia lub za kilka dni, albo pojechać do banku do większego miasta.  Być może takie sytuacje zdarzają się to jeszcze w mniejszych miejscowościach, tak więc nie odkładaj takiej wizyty na ostatni dzień przed planowaną podróżą.

 

 

5. Masz środki na koncie, płacisz kartą i jest „odmowa”.

Czyli stres, szok i niedowierzanie… Spokojnie. Sprawdź jaki masz ustawiony na koncie limit transakcji dziennych i czy jest on rozsądny?  Pamiętaj, że będąc w domu, kwota rzędu 500 euro może wydawać się wysoka, ale za granicą są inne realia, no i nie przeliczamy na złotówki!  Ponadto na wakacjach zazwyczaj bardziej spontanicznie wydajemy pieniądze, więc jeśli masz ustawiony kuriozalnie niski limit wydatków dziennych (np. 100 euro) to lepiej nie idź do Gucci’ego, bo płacąc kartą narobisz sobie obciachu.

 

 

 pieniądze euro

 

 

6. Nie gardź „drobnymi”.

Posiadanie drobniaków – to na prawdę ułatwia życie!  Przy zakupie waluty poproś, żeby przynajmniej 20 euro było w drobniejszej monecie.  No i koniecznie znajdź drobniaki z ubiegłego wyjazdu, one zawsze się turlają w jakiejś szufladzie. Będzie to przydatne choćby na opłacenie toalety (skąd tu nagle wziąć 50 centów?) lub szybką kawę z automatu podczas postoju (wszyscy już skorzystali z toalety i chcą jechać , a Ty dalej biegasz po stacji paliw aby ktoś Ci rozmienił 50 euro. No i oczywiście nie pamiętasz, że „drobne” po niemiecku to „Kleingeld”).  Drobne są również bezcenne jeżeli musimy „nagle” (np. zaraz po wyjściu z samolotu) kupić bilet autobusowy. Miej je gdzieś w kieszeni, aby nie afiszować się gdzie trzymasz portfel z dokumentami i gruba kasą 😉

 

 

 

Wpadki związane z pieniędzmi nie należą do pożądanych wydarzeń podczas urlopu, ale… jak widać można ich uniknąć, czyniąc odpowiednie przygotowania przed wyjazdem.

A Wy – dorzucilibyście jakąś uwagę do mojej listy?

 

 

.

Miłośniczka Alp, Austrii, Tyrolu i języka niemieckiego. Autorka bloga „Polka w Tyrolu”. Z zawodu menedżer, przez szereg lat zajmowała się projektami wspomagającymi lokalny rozwój. Ceni dobre jedzenie i święty spokój.