Visit Us On FacebookVisit Us On InstagramVisit Us On TwitterVisit Us On Google PlusVisit Us On PinterestVisit Us On YoutubeVisit Us On Linkedin

Co wziąć na narty? Moje tricki organizacyjne, które ułatwią Ci życie

Co wziąć na narty? Moje tricki organizacyjne, które ułatwią Ci życie

Nieważne czy organizujesz zimowy wyjazd samodzielnie  czy  z biurem podróży,  zabranie z sobą odpowiednich rzeczy jest kluczowe. Podczas własnych wyjazdów doszłam do optymalnego sposobu pakowania sie.  Poznaj go, może Ci się przyda:)

 

 

Poniżej przeczytasz:

  • jak pakuję się na zimowy urlop,
  • co wziąć na narty, a czego nie warto
  • co robię ze sprzetem po powrocie z urlopu, aby przy kolejnym wyjeździe zaoszczędzić czas, pieniądze i nerwy.

 

Zacznę od tego, że pakowanie się na zimowy wyjazd dzielę na dwa etapy. Bo są sprawy, które warto ogarnąć dużo wcześniej, aby potem spokojnie móc przystąpić do właściwego pakowania się.

No to start!

 

 

 

 

Co warto załatwić dużo wcześniej

 

  • Sprzęt zimowy + pokrowce.

Sprawą, od której zaczynam jest  przegląd sprzętu zimowego – w szczególności nart i butów narciarskich. Jeżeli dochodzę do wniosku, że narty trzeba naostrzyć / nawoskować, niezwłocznie zawożę je do serwisu – w szczycie sezonu zazwyczaj trzeba je tam na kilka dni zostawić.  Jeżeli masz dla swoich nart i butów narciarskich pokrowce, sprawdź również w jakim są stanie, może trzeba je doczyścić.  Osoby wyjeżdżające na narty z buirem podróży pewnie wiedzą, iż mogą zabrać ograniczoną ilość bagażu, warto w takim przypadku wykorzystać miejsce w pokrowcu na buty narciarskie (zazwyczaj jest tam trochę luzu).  Ja zazwyczaj wpycham tam coś co się nie zgniecie (np. buty sportowe, klapki itp). 

 

  • Kombinezon na narty.

Innymi słowy odzież, w której jeździsz na nartach / desce.   Często po urlopie odzież zimową chowamy do szafy i zapominamy, że podczas eksploatowania na stoku gdzieś się rozdarła lub coś się odpruło.  Dlatego przed wyjazdem sprawdzam,  czy ma jakieś usterki oraz czy jeszcze pasuje (bo np. przytyłam 😉 )  

 

  • Akcesoria

 Głównie gogle, rękawiczki, maska na twarz,  czapka, skarpety do butów narciarskich, bielizna termoaktywna.  Sprawdź czy są w dobrym stanie, jeżeli nie to czeka Cię jeszcze dodatkowa wycieczka do sklepu. 

 

  • Pieniądze, dokumenty, ubezpieczenie

Wymiana waluty to sprawa, którą ewidentnie polecam zrobić wcześniej. Nawet, kiedy korzystasz z  kantoru internetowego – bo nawet jesli kupisz euro i masz je na koncie, to przeciez trzeba jeszcze pobrać gotówkę banku.  Jesli masz konto w euro, sprawdź jaki masz ustawiony na koncie limit transakcji dziennych i czy jest on rozsądny.   Wyjazd zagraniczny to okazja aby zrobić przegląd dat ważności dokumentów, ewentualnie zrobić ich skany lub zdjęcia.  Wyrób wcześniej kartę EKUZ, a jeżeli jedziesz na urlop samodzielnie, postaraj się wcześniej o odpowiednie ubezpieczenie dla osób uprawiających sporty zimowe.

 

 

 

 

Zasadnicze pakowanie się

Przyszedł czas aby spakować podstawowe rzeczy. A tutaj każdy już najlepiej wie czego potrzebuje.   Dlatego ja napiszę co warto zabrać na zimowy wyjazd, pomijając podstawową odzież i akcesoria oraz rzeczy oczywiste jak ładowarki do smartfonów 🙂

Ale najpierw powiem Ci…

 

Czego na pewno nie brać.

Oszczędź sobie miejsce w walizce i nie pakuj szpilek, strojów wieczorowych oraz eleganckich ciuchów.  No bo gdzie niby w nich pójdziesz? Jeżeli już będzie Ci się chciało po nartach wychodzic do knajpy, to uwierz mi – nie ujrzysz tam ludzi ubranych jak z żurnala,  a niektórzy prawdopodobnie będą tam jeszcze siedzieć… w butach narciarskich.

Z resztą, czytając dalej ten tekst sam sie o tym przekonasz 🙂

 

 

 

Co warto wziąć na narty?

 

  • Przedłużacz

Pozycja niezbędna w dzisiejszych czasach, kiedy wszyscy ciagle muszą coś podładowywać. Chyba nie wymaga wyjaśnień 🙂

 

  • Mały plecaczek

Nie wyjeżdżam na narty bez małego sportowego plecaczka. Zabieram go codziennie na stok, mam w nim picie i przekąski.  Tak się już przyzwyczaiłam do jeżdżenia z plecakiem na plecach, że bez niego czuje sie nieswojo. Z kolei podczas drogi do i z Austrii plecaczek służy mi jako bagaż podręczny na najwazniejsze rzeczy, które warto mieć przy sobie; w ten sposób nie muszę brać torebki.

 

  • Termos 

Mam mały półlitrowy termos, w którym biorę herbatę na stok. Nie wiem czy w dzisiejszych czasach jeszcze ktokolwiek wozi z sobą termos, ja bym się bez niego nie ruszyła.  Uwielbiam gorącą słodką herbatę z cytryną, mogłabym pić hektolitry dziennie.  W knajpach zazwyczaj serwują niewielką filiżankę herbaty, z której po wyciagnięciu torebki zostaje może ze 200 mililitrów płynu, a to dla mnie zdecydowanie za mało 🙂

 

  • Słodkie przekąski i napoje

Z domu warto zabrać słodycze typu batony, napoje energetyczne, minerały w tabletkach typu plusz, magnez itp. Wszystko to przyda Ci się do uzupełnienia energii na (i po) stoku. Oczywiście na stoku równiez kupimy batony, z tym że na pewno zapłacimy za nie więcej niż w Polsce.

 

  • Krem z filtrem UV

W Alpach słońce potrafi porządnie przypiec (narciarze zazwyczaj mają spalone czoło albo nos), dlatego warto smarować twarz kremem z filtrem. No i lepiej w ten krem zaopatrzyć się w Polsce, bo w alpejskich kurortach tego typu artykuły są drogie. Spokojnie możesz zabrać krem, który został po lecie, nie daj się też zwariowac że musisz się smarować “pięćdziesiątką” albo jakimś specjalnym kremem dedykowanym narciarzom. Każdy przecież wie najlepiej jak jego skóra reaguje na słońce.

 

  • Strój kapielowy

W narciarskich kurortach są zazwyczaj są baseny, i mimo że w Polsce nie chodzisz na basen, może akurat na natrach najdzie Cię ochota aby posiedzieć w jakimś jaccuzi 🙂  W każdym razie strój kąpielowy nie zajmuje duzo miejsca, więc warto tak czy owag go mieć.

 

  • Sportowe ciuchy do noszenia po nartach

Po nartach spędza się czas głównie w pokoju / apartamencie / domku, najczęściej integrując się z innymi narciarzami.  Warto mieć jakiś wygodny ciuch, ale taki, w którym nie jest wstyd sie pokazać sasiadom 🙂  Sportowa klasyka jest tu jak najbardziej wskazana.  Kobiety mogą spokojnie odpuścic sobie sukienki i spódnivzki – uwierzcie, wyglądałybyście w nich co najmniej dziwnie.  Jeżeli chodzi o ciuchy wyjściowe, to wystarczy wam jeden zestaw (dla mnie oznacza to jedną parę jeansów + jakaś lepszejsza bluzka / sweterek) .  Ale wierz mi, rzadko kiedy będzie Ci się chciało wyjść do knajpy 🙂 

 

  • Sportowe buty i sportowe klapki

Jeżeli mieszkasz w hotelu, lub pensjonacie w którym masz nocleg ze sniadaniem, to przyda Ci sie jedna para sportowego obuwia, w którym będziesz chodzić po obiekcie i np. zejdziesz do jadalni na posiłek czy jakiś wieczorek integracyjny. Czasem też pogoda jest taka, że na miasto można iść spokojnie w sportowym obuwiu (np. jesli jedziesz na narty w marcu). Z kolei klapki sportowe to dla mnie absolutny must have zawsze i wszędzie, ponieważ ja nie lubię chodzić boso, nie chodzę też w tradycyjnych kapciach ani laczkach.  Klapki maja też tę zaletę, że przydadzą się na basenie.

 

  • Dobre buty zimowe

Buty są najbardziej wkurzającą rzeczą przy pakowaniu, dlatego teraz dobra wiadomość: wystarczą Ci tylko jedne buty zimowe. Ważne, aby buty były wygodne, z bieżnikowaną podeszwą zapobiegającą pośliźnięciu się.  Kobiety mogą spokojnie odpuścić sobie branie kozaków na szpilce “na wszelki wypadek”.  Jak znam życie, to poza wyjazdem na stok i ewentualnie jedną wizytą w mieście, nie będziesz w ogóle nigdzie wychodzić. 

 

  • Pokrowce na narty i buty

Wspominałam już o nich na pocżątku tekstu, wspominam raz jeszcze, bo są niedrogie a ogromnie ułatwiają życie.  W szczególności polecam je osobom, które jadą na narty z biurem podróży i sprzęt ładowany jest do bagażnika autobusu. Można wtedy takie pokrowce dodatkowo okleić metkami z danymi włąściciela.  Nie musisz mieć “wypasionych” pokrowców, chodzi o to aby Twój sprzęt po prostu wygodnie transportować podczas podróży.

 

  • “Drobne”

Pobierając pieniążki z baknu zawsze proszę, aby przynajmniej 20 euro było w drobniejszej monecie. Będzie to przydatne choćby na opłacenie toalety lub szybką kawę podczas postoju. Mam też już od lat osobny portfelik na euro.

 

  • Koc i poduszka do autokaru

Jeżeli jedziesz autokarem, zabierz mały polarowy koc i małą poduszkę “jasiek”. Wyjazdy na narty sa przeważnie organizowane w ten sposób, że drogę z Polski do Alp pokonuje się w nocy.  Kto nie jest zmarźluchem może odpuścić koc i w ostateczności okryć sie kurtką, ale jasiek zdecydowanie polecam 🙂

 

  • Tabletki do zmywarki, gąbka i płyn do mycia naczyń, worki na śmieci

Pozyższe rzeczy przydadzą Ci się jeżeli jedziesz samochodem i będziesz mieszkać w apartemencie z kuchnią, prowiant bierzesz z Polski aby samodzielnie przygotowywać posiłki. W moim przypadku zdarzało się, że takich rzeczy nie ma w apartamencie, co jest było nieco wkurzające

 

  • Dane teleadresowe i numer rezerwacji w hotelu

Warto mieć z sobą te dane, nawet wtedy gdy jedziesz na urlop z biurem podróży. 

 

 

 

 

 

Kilka tricków, jak zadbać o sprzęt i na czym da się zaoszczędzić

 

Sprzęt narciarski,  odzież i akcesoria nie należą do tanich. W moim przypadku kompletowanie całego zestawu trwało przez kilka sezonów – zaczynałam od nart i butów odziedziczonych po kimś z rodziny, jeździłam w zwykłej kutrce sportowej, którą używałam na codzień. Co sezon stopniowo dokupywałam nowe rzeczy.  Rzecz jasna część elementów zestawu ciągle ulega eksploatacji i wiąże się z wymianą na nowe. Jak sobie z tym radzę?

 

  • po każdym sezonie doczyszczam buty i narty, oraz pokrowce. Buty i narty przechowuję w pokrowcach, w suchym pomieszczeniu (kiedyś w piwnicy, ale teraz mam w domu jedną szafę przeznaczoną na sprzet sportowy). Dodatkowo jak mi się przypomni to w lecie wyciągam buty narciarskie na kilka godzin na słońce.

 

  • zwracam uwagę na to, co zniszczyło się w trakcie sezonu. Jeżeli muszę coś dokupić, to robię to od razu po zakończeniu zimy, kiedy w sklepach sportowych trwają wyprzedaże.

 

  • przyjęłam zasadę, że odzież przeznaczoną na narty używam tylko na nartach.  Nie używam jej na codzień, bo to szybko skróciłoby jej żywotność. Kiedyś na narty zabierałam kurtkę sportową, którą dodatkowo używałam na co dzień.  Kurtkę tę musiałam często prać. Po jakimś czasie podczas jeżdżenia na stoku zauważyłam, że kurtka nie jest już tak wiatroszczelna jak na poczatku, materiał przepuszcza zimno. Chodząc w niej po mieście oczywiście tego nie czułam. Obecnie moja odzież na narty służy mi  już kilka sezonów i ma się dobrze 🙂

 

  • w Alpach przy większości ośrodków narciarskich działają wypożyczalnie sprzętu sportowego, które oferują również sprzedaż używanego sprzętu. Warto tam zajrzeć jeżeli szukasz sprzętu dla Twoich pociech. Nie raz przywoziliśmy z takich sklepów świetne narty dla dzieci, które potem przekazywaliśmy innym dzieciom z rodziny / dzieciom znajomych.

 

 

 

Jeżeli dotarłeś do końca wpisu, to prawdopodobnie wybierasz się na zimowy urlop 🙂 

Może zainteresują Cię również moje wpisy o tym jak zorganizować samodzielnie wyjazd na narty w Alpy, oraz o tym jakie pyszności czekają na Ciebie na stoku.  

Życzę Ci udanego wypoczynku i mało stresu przy pakowaniu 🙂

 

 

 

 
Follow my blog with Bloglovin

Miłośniczka Alp, Austrii, Tyrolu i języka niemieckiego.   Autorka bloga “Polka w Tyrolu”.   Z zawodu menedżer, przez kilkanaście lat zajmowała się rozwojem miejskim.  Lubi outdoor, sporty zimowe, lata 90-te i dobre jedzenie.