Studia w Austrii oczami polskich studentek

Studia w Austrii oczami polskich studentek

O tym jak wygląda studiowanie na austriackiej publicznej uczeni, i co trzeba zrobić aby się na taką uczelnię dostać, opowiedziały mi dwie fantastyczne dziewczyny – Agnieszka (studiuje w Salzburgu) i Wiktoria (studiuje w Innsbrucku). Obie są studentkami stacjonarnymi, tzn. nie uczestniczą w programie Erasmus, lecz dostały się na uniwersytet w wyniku rekrutacji (gratulacje!). Dodam, że studia w Austrii są bezpłatne tak jak w Polsce.

 

 

 

 

Studia w Austrii – od czego trzeba w ogóle zacząć? Jakie są procedury, jakie kryteria trzeba spełnić?

Agnieszka: Na początku trzeba wypełnić formularz rekrutacyjny, który znajduje się na stronie uniwersytetu. Uniwersytet od kandydatów, którzy nie posiadają obywatelstwa austriackiego wymaga paszportu, certyfikatu językowego ÖSD lub DSD oraz świadectwo maturalne. Oczywiście świadectwo maturalne należy przetłumaczyć na język niemiecki i powinno być ono także poświadczone przez polskie MSZ lub austriackie przedstawicielstwo w Polsce czyli konsulat lub ambasadę.

Wiktoria: W sumie jest bardzo łatwo, aż sama się zdziwiłam. Wystarczy się tylko zapisać. Nie ma żadnych egzaminów; egzaminy są tylko na specjalistyczne kierunki jak np. architektura, psychologia. Potrzeba tylko zdanej matury, nasza matura się liczy w Austrii bo jesteśmy w UE. Trzeba tylko zrobić tłumaczenie przysięgłe świadectwa maturalnego.

A jak zacząć – po pierwsze trzeba sprawdzić kiedy zaczyna się rekrutacja, bo na każdej uczelni są inne terminy. W przypadku Innsbrucka rekrutacja zaczynała się na początku lipca, a kończyła się z początkiem września. Na mojej uczelni rekrutacja składała się z dwóch etapów, pierwszy z nich to rekrutacja przez Internet, a potem trzeba było jeszcze raz złożyć dokumenty w biurze. Przy czym rekrutacja internetowa to tylko wysłanie dokumentów, nie gwarantuje ona miejsca na uczelni.

Studia są bezpłatne (moja uczelnia jest uczelnią państwową), płacimy tylko symboliczną opłatę na związek studentów.

 

 

Czy jest duża konkurencja, jak to oceniasz? Jak było w Twoim przypadku?

Agnieszka: Konkurencja nie jest duża. Na mój kierunek, czyli geografia zostało przyjętych bardzo dużo osób.

Wiktoria: Konkurencji w ogóle się nie odczuwa, ale myślę że mój kierunek nie jest zbyt oblegany. Aktualnie na moim kierunku jest 20 osób.

 

 

Skąd pomysł aby tu studiować? Jaką masz motywację?

Agnieszka: Pomysł na studiowanie w Austrii był w mojej głowie od wielu lat ze względu na to, że mam w tym kraju rodzinę i przyjaciół. Poza tym Austria jest przepięknym krajem i rajem dla osób, które kochają jazdę na nartach. A dlaczego akurat Salzburg? Jest to niewielkie, ale wspaniałe i piękne miasto z niesamowitą kulturą oraz historią.

Wiktoria: Już od dawna przyjeżdżałam tu na ferie i wakacje, region bardzo mi się podoba i zawsze dobrze się tu czułam. W pewnym momencie postanowiłam że chciałabym tu zostać, a najłatwiejszą drogą wydawały mi się studia. Poza tym bardzo lubię spędzać czas w górach, a studiując tutaj mam to na wyciągnięcie ręki.

 

 

Opowiedz coś o swojej uczelni i kierunku jaki studiujesz.

Agnieszka: Uczelnia na którą uczęszczam to Universität Salzburg. Sam budynek oraz sale w których się uczymy są nowoczesne. Wykładowcy są bardzo wyrozumiali dla studentów, oferują pomoc dodatkową i nie spieszą się z materiałem. Każdy temat jaki przerabiamy jest dostępny dla studentów na platformie Blackboard co bardzo pomaga w nauce na kolejne zajęcia. Na moim kierunku uczę się geologii, geomorfologii, geografii regionalnej, geografii społecznej, statystyki, kartografii oraz hydrologii.

Wiktoria: Universität Innsbruck, na całej uczelni jest około 30 tyś studentów, z czego około 10 tys jest z zagranicy. To czego się uczę ciężko przetłumaczyć na język polski, ponieważ u nas nie ma takiego kierunku. Opisałabym to jako nauki o atmosferze (Atmosphärenwissenschaften) – kierunek obejmuje meteorologię, klimatologię, elementy geologii, matematyki i fizyki, i w moim odczuciu nastawiony na pracę naukową i badawczą.

 

 

W jakim stopniu trzeba znać język? Czy to jest jakoś weryfikowane na początku? Czy po prostu jeżeli nie znasz języka na odpowiednim poziomie, to Twój problem…?

Agnieszka: Żeby zostać przyjętym na studia TRZEBA mieć zdany certyfikat językowy na poziomie co najmniej B2.

Wiktoria: My jako obcokrajowcy musimy potwierdzić naszą znajomość języka niemieckiego; minimalny wymagany poziom to B2. Ja byłam tutaj latem na kursie językowym, podczas którego zdałam egzamin i otrzymałam certyfikat potwierdzający, że mój język jest na akceptowalnym przez nich poziomie. To jest w sumie wyjątkowa sytuacja. Normalnie trzeba zrobić certyfikat ÖSD (Österreichisches Sprachdiplom Deutsch), można go zrobić np. w Polsce w Instytucie Austriackim, lub tutaj w Austrii.

 

 

Czy zajęcia są tylko po niemiecku? Czy trudno jest zrozumieć prowadzących? Czy mówią wyraźnie i z dobrą dykcją czy też jest im wszystko jedno? Co sprawia Ci największe trudności? 

Agnieszka: W moim przypadku zajęcia są tylko po niemiecku, ale na innych kierunkach są one prowadzone również po angielsku (żeby studiować tutaj w j. angielskim również trzeba posiadać certyfikat językowy). Większość prowadzących zajęcia mówi bardzo wyraźnie, ale są też osoby, które mówią tutejszym dialektem, więc niektóre osoby mogą mieć wtedy problem ze zrozumieniem (wtedy można ładnie poprosić prowadzącego, żeby nie mówił dialektem). Ja niemiecki znam od dziecka i nie mam z nim problemów.

Wiktoria: Patrząc na wykaz kierunków można zauważyć, że językiem wykładowym jest niemiecki, ale często też i angielski – tak jest w przypadku międzynarodowych kierunków, jak informatyka, bankowość, księgowość. Na początku było mi ciężko zrozumieć wykładowców, mówią oni przede wszystkim szybko, i to jest wada dla obcokrajowców. Często słychać naleciałość dialektu, słownictwo fachowe też jest na początku problemem, bo tego nie uczą w szkołach. Jedynym wyjściem jest ponowne analizowanie i samodzielne tłumaczenie całego materiału w domu.

 

 

Jak wyglądają możliwości mieszkaniowe i koszty utrzymania? Czy mieszkasz w akademiku (trudno dostać pokój? Czy w ogóle się starałaś?), czy wynajmujesz pokój / mieszkanie?  Z jakimi kosztami się to wiąże?

Agnieszka: Jeżeli chodzi o mnie to mieszkam w mieszkaniu (nie ponoszę kosztów gdyż mieszkam u bliskich), ale znam kilka osób, które mieszkają w akademiku. Z tego co wiem to pokój w akademiku można znaleźć nawet za 200 euro. Wiadomo, że im wyższa cena tym lepszy stan.

Wiktoria: Możliwości mieszkaniowe wyglądaj tak, że albo mieszka się w mieszkaniu prywatnym, albo w akademiku. Akademik wiadomo jest tańszą opcją, u nas miejsce w dwuosobowym pokoju to koszt rzędu 300 euro / m-c. Z kolei pokój jednoosobowy kosztuje ok. 400 euro / m-c. Poza tym standard w akademiku jest w porządku, akademik jest blisko uczelni. Z wad – pokoje nie są zbyt duże, jeżeli ktoś ma więcej bagażu to jest problem z miejscem. Pierwszym krokiem aby dostać pokój jest złożenie wniosku i zapisanie się na listę oczekujących; ja czekałam 2 tygodnie na odpowiedź, ale nie wiem czy tak jest zawsze. Na początek trzeba się liczyć z kaucją za pokój (w moim przypadku 500 euro).

Jeżeli chodzi o koszty utrzymania to należy również doliczyć jedzenie. Uniwersytet w Innsbrucku to w sumie kilka campusów rozłożonych po całym mieście, przy każdym campusie funkcjonuje mensa, czyli stołówka dla studentów. Średnio za 5 euro można tam zjeść obiad. Poza tym w akademiku jest kuchnia.

 

 

Realia życia w Austrii. Jakie są obecnie Twoje wrażenia, czy przywykłaś już do otoczenia? Co Ci się najbardziej podoba, jakie pomysły / rozwiązania przeniosłabyś do Polski?

Agnieszka: Powiem szczerze, że trochę ciężko było się przestawić z polskiego życia na austriackie. Jednak z czasem się już przyzwyczaiłam. Podoba mi się tutaj to, że wszyscy są tacy mili, serdeczni i pomocni. Co przeniosłabym do Polski? Miłe osoby, które pracują w urzędach 🙂

Wiktoria: Dla mnie Innsbruck jest o tyle fajnym miastem, że nie jest ani za duże, ani za małe. Wiele miejsc jest osiągalnych pieszo. Bardzo pozytywnie oceniam komunikację miejską; mieszkając na obrzeżu miasta mam połączenia zarówno do centrum jak i poza Innsbruck. Jako student mam możliwość zakupu semestralnego biletu, dzięki któremu mogę korzystać ze wszystkich publicznych środków transportu na terenie całego Tyrolu, a bilet kosztuje tylko 180 euro (przy czym normalna cena to 500 euro).

 

 

Czy student z Polski to rzadkość na austriackiej uczelni? Jakie w ogóle narodowości spotykasz na uczelni, które dominują?

Agnieszka: Na moim uniwersytecie jest bardzo mało Polaków. Najczęstsze narodowości to oprócz Austriaków Niemcy, studenci z krajów Arabskich, zdarzają się też osoby z Hiszpanii, Rosji czy krajów bałkańskich.

Wiktoria: Ja na razie nie spotkałam na moim campusie nikogo z Polski. Na moich wykładach i ćwiczeniach są tylko osoby z Austrii, nie spotkałam nikogo z zagranicy. Być może na innych kierunkach, np. humanistycznych mieszczących się w centrum Innsbrucka, jest więcej osób z zagranicy. Warto dodać, że większość studentów z zagranicy to uczestnicy programu Erasmus, rzadko który jest studentem tutejszej uczelni.

 

 

Co poradziłabyś osobom wybierającym się tu na studia? 

Agnieszka: Moja porada jest taka, żeby uczyć się języka niemieckiego. Jeżeli kochacie góry, narciarstwo i miłych ludzi to Austria jest idealnym krajem dla was.

Wiktoria: Jako najważniejszą rzecz poradziłabym, aby w czasie rekrutacji sprawdzić jakie przedmioty będą wykładane na danym kierunku, aby później nie było zaskoczenia. Takie informacje są ogólnodostępne (przy każdym kierunku jest podane curriculum, a tam jest dokładnie opisane czego będziemy się uczyć w danym semestrze, jakie są egzaminy). Jeżeli mamy już wybrany kierunek, to warto wcześniej zacząć uczyć się branżowego słownictwa, bo to jest chyba największa trudność tu na miejscu.

 

 

 

 

Kilka słów o dziewczynach…

 

 

 

  studia w Austrii

 

 

Agnieszka – 19 lat. Przeniosła się do Salzburga z Krakowa na studia. Jej największymi pasjami są geografia, fotografia oraz narciarstwo. Od kilku lat robi zdjęcia na zawodach skoków narciarskich, które publikuje również na Instagramie pod nazwą @skijumpingphotos_ . Należy również do redakcji portalu o tematyce skoków „Skoki okiem kobiet”. Bardzo lubi również podróżować, poznawać nowe kraje oraz kultury.

 

 

 

 

 

 

 

 

studia w Austrii

 

 

Wiktoria – 19 lat, pasjonatka fotografii, która na Instagramie, pod nazwą @carbonelka stara się pokazać piękno alpejskich (i nie tylko) krajobrazów.
Absolwentka szkoły muzycznej, skrzypaczka, realizująca aktualnie swoją pasję w uniwersyteckiej orkiestrze.
Miłośniczka gór i pieszych wędrówek, a zimą narciarstwa.
Od października tego roku, studentka Uniwersytetu w Innsbrucku.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

To jeszcze nie wszystko!

Newsy, piękne zdjęcia, powiadomienia o nowych wpisach na blogu znajdziesz na moich kanałach w socjal mediach:  FanpageInstagram, Twitter   i Pinterest