Alpy latem – gdzie jechać? Top 10 miejsc pogranicza Tyrol – Bawaria

Alpy latem – gdzie jechać? Top 10 miejsc pogranicza Tyrol – Bawaria

Nie byłeś jeszcze latem w Alpach?  Zastanawiasz się gdzie jechać?  Mam dla Ciebie dobrą wiadomość: gdziekolwiek byś nie pojechał, i tak będziesz zadowolony!  Ale najlepiej pojedź tam, gdzie oprócz chodzenia po górach jest co robić, a tu bezkonkurencyjne jest pogranicze Austrii i Niemiec.

Poznaj mój pomysł na to,  jak zorganizować swój urlop w Alpach!

 

 

 

Alpy latem – gdzie jechać?

Urlop w górach to nie tylko chodzenie po szlakach i wspinaczka.  Warto oprócz obcowania z naturą poznać alpejskie wsie i miasteczka, podpatrzeć jak żyje lokalna społeczność. Rzucić okiem na to, z czego Alpejczycy sami są dumni: ich dziedzictwo. Sama byłam w wielu pięknych alpejskich miejscach, i wiele atrakcji wywarło na mnie wrażenie. Za każdym razem chciałam, aby moi przyjaciele, znajomi, czy po prostu miłośnicy Austrii też je zobaczyli. Na prawdę  cieszę się, że będę mogła o nich teraz Tobie opowiedzieć! 

 

 

Dlaczego akurat POGRANICZE AUSTRIACKO – NIEMIECKIE?

Jeżeli nie byłeś jeszcze w Alpach, to i tak zrobią one na Tobie wrażenie, gdziekolwiek byś nie pojechał. Jak jednak radziłabym Ci pojechać do północnego Tyrolu,  gdzie Austria styka się z Niemcami. Tam, oprócz chodzenia po górach zdecydowanie jest co robić! Spędziłam tam szmat czasu i jestem pewna, że ten obszar na pewno Cię zachwyci. Poznaj moje propozycje na to jak spędzić tam urlop, aby jak najlepiej poznać czym są prawdziwe Alpy.   Ale najpierw spójrzmy na mapę, która zobrazuje nam o jakim konkretnie obszarze chcę Ci opowiedzieć (patrz: zielone kółeczko):

 

Alps, Tyrol, ausserfern, Alpy latem gdzie jechać

 

OMG, jak to daleko od Polski…!  

Sam zatem widzisz, że jeżeli już podjąłeś trud dojazdu w ten odległy zakątek Austrii, to powinieneś wykorzystać swój pobyt jak najlepiej. Oto moje podpowiedzi, jak optymalnie wykorzystać urlop w Alpach.

 

 

 

Top 10 atrakcji na letni urlop w Alpach – subiektywny przewodnik

 

Kolejność jest przypadkowa.

 

 

1   Malownicze wioski przy granicy Austrii i Niemiec  

Ehrwald

Niewielkie wioseczki doskonale oddają urok Alp. W północnej części Tyrolu, tuż przy granicy z Niemcami leżą Lermoos i Ehrwald (na zdjęciu). Są to typowe wioski, w których znajduje się jedna główna droga, kościół i siedziba straży pożarnej. No i oczywiście infrastruktura turystyczna, czyli prowadzone przez miejscowych hotele i restauracje, ale nie żadne tam wieżowce, tylko tradycyjne budowle wpisane architektonicznie w krajobraz Alp. Latem odbywają się tam lokalne festyny, na które przychodzą rdzenni mieszkańcy, a jeśli będziesz mieć szczęście, załapiesz się na weekendową potańcówkę w… straży pożarnej!  Warto taką wioskę wybrać na swoje miejsce wypoczynku – znajdziesz tam nie tylko kwatery pod strzechą tyrolskich gospodarzy, ale i czterogwiazdkowe hotele z własnym SPA.  Lermoos i Ehrwald to znakomita baza wypadowa do zwiedzania okolicy i atrakcji, o których piszę poniżej. Dodatkowo, mieszkając w którymś z w/w miejsc, będziesz mieć z okna widok na najwyższy szczyt Niemiec – Zugspitze! 

 

 

2. Tradycyjne alpejskie Almhütten (lub po prostu Hütten)  

Tuftlalm Lermoos

Zarezerwuj cały dzień na odwiedzenie którejś z tradycyjnych górskich chat. Do niektórych chat dostaniesz się kolejką, ale jeżeli chcesz w pełni przeżyć pobyt w Alpach, koniecznie wybierz się tam pieszo! Wspaniały widok jaki rozciąga się z góry wynagrodzi Ci trudy wędrówki 🙂  Mój typ: Grubighütte w Lermoos  lub Tirolerhaus w Ehrwald – to większe chaty, w których “oporządzisz się” po wędrówce, odpoczniesz i zjesz coś konkretnego, wypijesz piwko, poopalasz się na leżaku.  Są też mniejsze, kameralne Almhütte gdzie nie dociera cywilizacja, a podchmieleni gospodarze chętnie poczęstują Cię piwem, sznapsem lub kubkiem swojskiego mleka – taką sytuację przeżyłam w chacie Tuftlalm w Lermoos (zdjęcie).  W każdej informacji turystycznej otrzymasz małą broszurkę z listą wszystkich okolicznych chat; przydatne informacje znajdziesz również na tej stronie.

 

 

 

3. Reutte in Tirol i Highline 179  

reutte highline 179

Reutte in Tirol to mała górska metropolia oraz dowód na to, że w cieniu spektakularnej atrakcji turystycznej może funkcjonować spokojne miasteczko, w którym unikniesz turystów.  Kilka lat temu na skraju tego miasteczka wybudowano najdłuższy wiszący most w Europie – Highline 179.  Most ma 406 metrów długości i wisi na wysokości ponad stu metrów. Został oczywiście wpisany do Księgi Guinessa.   Austriacy się tym nie chwalą, ale elementy do budowy mostu wyprodukowała polska firma z Podbeskidzia. 

 Jeżeli chodzi o Reutte to w mojej ocenie nie jest to typowo turystyczne miasto, raczej pełni funkcję pragmatyczną dla okolicznych mniejszych miejscowości (urzędy, markety, dworzec kolejowy i autobusowy).  Jeżdżę tam chętnie aby podpatrzeć jak żyją mieszkańcy, oraz z jeszcze jednego powodu: znajduje się tam lodziarnia prowadzona przez Włochów, w której serwowane są przepyszne lody, ciasta i inne włoskie słodkości.

 

 

 

4. Jezioro Plansee (łączące się z mniejszym Heiterwangersee) w pobliżu Reutte in Tirol

Plansee Heiterwang tirol austria

Być w Alpach i nie być nad jeziorem to grzech niewybaczalny! Jak wszystkie alpejskie jeziora, także i Plansee ma piękny turkusowy kolor, co w szczególności podoba się miłośnikom fotografowania.  A w Północnym Tyrolu to właśnie Plansee uchodzi za najpiękniejsze jezioro, w dodatku należy do najczystszych jezior Tyrolu. Można opłynąć je statkiem, który kursuje tam kilka razy w ciągu dnia. Na jego brzegu można się rozłożyć, biwakować i  opalać, co chętnie czynię:)  Tylko uwaga – woda nawet w środku lata jest lodowata! Na brzegach jeziora funkcjonuje infrastruktura turystyczna, ale nie jest to taki hardcore jak np. nad włoskim jeziorem Garda, gdzie praktycznie nie ma gdzie przysłowiowej szpilki wcisnąć. Tu stawia się na mniejszą komercjalizację a jednocześnie większy kontakt z naturą. 

 

 

 

5. Innsbruck, stolica Tyrolu 

innsbruck maria hilf strasse

Zachwyca swoim położeniem (gdzie się nie obejrzysz, tam widzisz góry), czystością, architekturą. Większość atrakcji polecanych do obejrzenia przez przewodniki jest skupiona w centrum miasta. Warto przespacerować się chociażby po starówce i nad rzeką Inn (o tym co robić w Innsbrucku piszę tutaj). Poza centrum leży słynna skocznia Bergisel. Ty też koniecznie zaplanuj jeden dzień w Innsbrucku!

 

 

 

6. Zugspitze

zugspitze zugspotzarena bayern tirol

Najwyższy szczyt Niemiec, którego jedno ze zboczy przechodzi do Austrii.   Na szczyt można wyjechać kolejką z Ehrwaldu bądź drugą kolejką po stronie niemieckiej.  Sama nie byłam na górze, więc nie zamierzam nikogo przekonywać czy warto bądź nie.  Nie byłam, ale być zamierzam.

 

 

 

7. Zamek Neuschwanstein

neuschwanstein castle

Bajkowy zamek w równie bajkowym otoczeniu Alp i lasów. Pojawia się w intro filmów Disney’a, tym bardziej trudno uwierzyć że istnieje na prawdę. A jednak! W dodatku jest drugą po wieży Eiffla najczęściej odwiedzaną atrakcją w Europie. Zanim tam pojedziesz, dobrze się przygotuj (np. czytając mój wpis), bo to zdecydowanie całodniowa wyprawa.

 

 

 

8. Füssen

fussen bavaria

Niewielkie miasteczko, znane dzięki temu, że w jego pobliżu znajduje się zamek Neuschwanstein. Wiele turystów jedzie wprost do zamku i mija Füssen, a to taki sam błąd jak lecieć do Mediolanu i nie spędzić czasu w Bergamo!  Füssen jest uroczym kameralnym miasteczkiem, w którym watro pospacerować wśród charakterystycznych kolorowych domków, napić się kawy i zaopatrzyć się w regionalne pamiątki z podróży. W Füssen sklepów z pamiątkami jest bez liku, ja jednak polecam bardzo dobrze zaopatrzony sklep Galeria Bavaria (duży wybór i ciut mniejsze ceny niż w sklepikach na wsiach) i sklepik z souvenirami poświęconymi Gustavowi Klimtowi (wysokie ceny, ale pamiątki oryginalne).

 

 

 

9. Jezioro Eibsee

Eibsee Bayern Germany

Obserwując alpejskich fotografów na Instagramie ośmielam się stwierdzić, że jest to najczęściej fotografowane jezioro w Bawarii. Czy jest tego warte? Sprawdź sam! Więcej informacji znajdziesz na oficjalnej stronie, która reklamuje to miejsce jako “wisienkę na torcie” pobytu w Alpach.

 

 

 

10. Garmisch Partenkirchen

Ga Pa to znane dzięki skokom narciarskim, niewielkie bawarskie miasteczko niedaleko granicy z Austrią. Obowiązkowe punkty to główny deptak z typowymi bawarskimi budynkami, sklepami i restauracjami, oraz skocznia narciarska. Jeżeli jeszcze nie kupiłeś żadnego regionalnego souveniru, to możesz to zrobić w którymś ze sklepów na głównym deptaku, lub w sklepie pamiątkarskim na dworcu kolejowym. W Ga Pa warto też zrobić “użyteczne” zakupy (jedzenie, alkohole, kosmetyki  i tym podobne artykuły do zabrania do domu), gdyż ceny są tam niższe niż w Austrii, i Austriacy i tak jeżdżą tam na większe zakupy.  Więcej o Ga Pa piszę tutaj.

 

 

 

Miało być 10, ale jest jeszcze… Monachium!

fc bayern muenchen

Tylko trochę (około dwie godziny jazdy samochodem) trzeba się oddalić od granicy austriacko – niemieckiej, aby dotrzeć do stolicy Bawarii.  Dlatego, jeżeli zostało Ci kilka niezagospodarowanych dni, warto się wybrać i tam – gwarantuję że to miasto zrobi na Tobie wrażenie!  Monachijskie atrakcje to obszerny temat i nie będę się tu rozpisywać, gdyż w Internecie znajdziesz sporo informacji o tym mieście. Kojarzony z Hitlerem Hofbräuhaus, muzeum BMW,  elegancki główny deptak i targ Viktualienmarkt  to tylko niektóre z miejsc, które odwiedziłam i polecam. Wiem też, gdzie zjeść pyszny kebab 🙂

 

 

 

Reasumując…

Powyższe atrakcje to moje osobiste propozycje. Ty wybierzesz te, które Ci odpowiadają. Najlepiej nie “zaliczaj” od razu wszystkich . Jak znam życie, i tak tu wrócisz…

A Wy – wybralibyście się latem w Alpy?

 

 

 

 

.

Miłośniczka Alp, Austrii, Tyrolu i języka niemieckiego. Autorka bloga "Polka w Tyrolu". Z zawodu menedżer, przez szereg lat zajmowała się projektami wspomagającymi lokalny rozwój. Ceni dobre jedzenie i święty spokój.